Spotyka się dwóch kolegów jeden jest wyraźnie smutny drugi pyta go:
– Czego jesteś smutny?
– No wiesz porwali mi teściową i żądają okupu.
– Zaraz, zaraz teściową? To co się martwisz?
– Powiedzieli, że jeśli nie dam im okupu, to ją sklonują.
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
– Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
– Żona mi nie pozwala.
– Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
– I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty… Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
– A do diabła z rybami!
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch Ukraińców i jeden mówi do drugiego:
– Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe życie, nie to co u nas. Wstajesz rano i podają ci pyszne śniadanko do łóżka, potem sex do południa. Po południu wykwintny obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja – palce lizać, a po kolacji do późnej nocy sex ile tylko pragniesz.
– No, no brzmi nieźle. A skąd ty to wszystko wiesz, byłeś w Polsce?
– Ja nie, ale moja siostra była.
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch psychologów.
– Witaj, u Ciebie wszystko w porządku, a u mnie?
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
– Co tam u ciebie?
– Byłem w kościele.
– I co? Jak tam było?
– Jedno wielkie oszustwo!!! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!!!
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
– Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku?
– Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
– Nie wierzysz? To założymy się!
Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku. Jej właściciel pyta:
– Kaśka, umiesz mówić po francusku?
Świnia nic. Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
– Łi, łi, łi!
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:
– Słuchaj Wojtuś, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?
– Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch kumpli w barze. Jeden do drugiego mówi:
– Wiesz, chyba moja żona nie żyje.
– Dlaczego tak sądzisz? – odpowiada mu ten drugi.
– Bo seks to jak zwykle, tylko prania ciągle przybywa.
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch mężów:
– Słyszłem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
– Jeszcze nie, zamknęła się w łazience…
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch facetów:
– Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
– No, ale tym razem to był uraz czaszki.
– Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch kumpli z wojska (dawno się nie widzieli).
– A co tam u ciebie?
– Ożeniłem się.
– I co, dobrze ci, nie narzekasz?
– Nie narzekam…
– A to limo pod okiem to skąd?
– A to jak narzekałem…
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
– Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
– Jak to?
– No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
– Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
– No i jak? – pyta pomysłodawca.
– O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
Nie ma podobnych dowcipów
Spotyka się dwóch kolegów.
– Gdzie pracujesz?
– W odlewni.
– Co tam robicie?
– Tajemnica wojskowa.
– A ile wam płaca?
– Dychę od bomby, piontala od granata.