May 16

Pewnego razu, w przedwojennej Warszawie zdarzyło się, że pokłócili się ze sobą dwaj Żydzi – pan Katz z panem Rosenkrantzem. Pokłócili się oni tak bardzo, że sprawa znalazła swój finał w sądzie. Tenże sąd po rozprawie wydał werdykt przyznający rację panu Rosenkrantzowi. Orzeczono karę – pan Katz miał przeprosić publicznie pana Rosenkrantza. Publiczne przeprosiny miały odbyć się w mieszkaniu tego drugiego.
W umówiony dzień zebrali się świadkowie w mieszkaniu Rosenkrantza. Wszyscy, włącznie z gospodarzem czekają niecierpliwie na przybycie Katza i złożenie przezeń oficjalnych przeprosin. Wreszcie jest! Pukanie do drzwi, otwiera je Rosenkrantz, za drzwiami stoi Katz i tak oto mówi:
– Dzień dobry szanownemu panu. Czy tutaj mieszka krawiec Goldberg?
– Nie! Goldberg mieszka piętro wyżej
– Aaaaa, to ja Pana w takim razie bardzo przepraszam!!!

Nie ma podobnych dowcipów

    Dodał:

    Leave a Reply

    May 16

    Pewnego razu w pociągu Czapajew zdjął skarpety i powiesił na wieszaku.
    – Czy pan, panie dowódco – spytał go Pietka – wymienia czasami skarpety?
    – Tylko na wódkę!

    Nie ma podobnych dowcipów

      Dodał:

      Leave a Reply