Nauczycielka pyta ucznia:
– Jasiu, dlaczego napisałeś, że odległość geograficzna to rzecz względna?
– Bo kiedyś najbliższa droga do polskiego parlamentu wiodła przez Moskwę, a teraz wiedzie przez Częstochowę.
Nauczycielka pyta dzieci:
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
Nie ma podobnych dowcipów
Nauczycielka pyta dzieci:
– Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
– Rzepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
– Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
– Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.
Nie ma podobnych dowcipów
Nauczycielka pyta Jasia:
– Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L.
Jasiu na to:
– Włodzimierz Lubańśki
Nauczycielka:
– ¬le musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin!
Na to Jasiu:
– Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.
Nie ma podobnych dowcipów
Nauczycielka pyta jasia:
– Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne?
– Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
Nie ma podobnych dowcipów
Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają:
– Ja mam psa…
– Ja kota…
– U nas są rybki w akwarium…
Wreszcie zgłasza się Jasio:
– A my mamy kurczaka w zamrażarce…
Nie ma podobnych dowcipów
Nauczycielka pyta Jasia:
– Wymień mi któregoś z największych polskich pisarzy XX w.
Jasio:
– Czeslaw Malysz!