Małżeństwo wybrało się do ZOO. Przed klatką z gorylem żona mówi:
– Popatrz tylko: tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Te bicepsy, taki dziki wzrok, ta postura…
Nagle goryl wysuwa zza krat łapę, wciąga kobietę do klatki i zdziera z niej bieliznę. Kobieta wzywa męża na pomoc:
– Ratuj mnie!
– Powiedz mu to, co zwykle – że cię boli głowa.
Małżeństwo obchodzi 25 rocznice ślubu. Żona myśli sobie:
– Ciekawe co mi kupił. Może futro albo jakąś kolię.
A mąż myśli do siebie:
– Kurcze, gdybym ja wtedy zarżnął, to bym jutro wychodził z więzienia.
Nie ma podobnych dowcipów
Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletnią córkę no i koniecznie chcieli ja wydać za mąż. Wzięła matka córkę na rozmowę i mówi do niej :
– Córuś, ty córuś trza Ci za mąż iść
– Oj trza mamuś, trza
– Tylko pamiętoj córuś, że twój narzeczony mo być: łoszczędny, głupi i nieruszany
– Dobrze mamuś, bede pamintać
Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli siedługo no i wichura za śnieżycą na dworze sie rozszalała. Więc matka mówi:
– Nikaj nie pojedziecie, prześpita sie tutej. Pościele wam w izbie dwa łóżka
Młodzi zgodzili sie na to więc tak też się stało. Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka sie pyta:
– I jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny jest ?
– Oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on mówi “Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy sie w jednym”
– Oj łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest?
– Oj mamuś jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po dupę wsuwa
– Oj głupi, córuś głupi. A nie ruszany jest ??
– Oj mamuś, siusiaka to on miał w celofanie jeszcze.
Nie ma podobnych dowcipów
Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.
– Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! – pyta mąż.
– To jest standardowa stawka za nocleg – odpowiada recepcjonista.
Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie wysłuchał zażaleń i stwierdził:
– Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do państwa dyspozycji.
– Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
– Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
– Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
– Zgadza się.
– Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.
– Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją żoną – mówi mężczyzna.
– Ale ja nie spałem z pana żoną! – krzyczy dyrektor.
– Cóż, była do pana dyspozycji.