May 16

Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce “TURCY MAJˇ TRZY PROBLEMY”. Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
– Ty, a w dziób chcesz?
– To jest pierwszy z waszych problemów – odpowiedział Rosjanin – agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
– No, teraz się z tobą policzymy – warknęli Turcy gremialnie.
– A to jest drugi z waszych problemów – powiedział Rosjanin. – Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich “swoich”.
– Zaraz nam to odszczekasz! – wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
– I to jest trzeci z waszych problemów – westchnął ciężko Rosjanin – zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami…

Dodał:

May 16

Wowa tłumaczy ojcu, dlaczego dostał dwóję z matematyki.
– Zapytał mnie, ile jest dwa razy trzy, powiedziałem, że sześć. No to on mnie zapytał, ile jest trzy razy dwa…
– A to nie jeden ch..?!
– Tak mu i powiedziałem…

Dodał:

May 16

U Czukczów odbywa się miting polityczno-uświadamiający na temat “Amierikanskij imperializm”. Z powiatu przyjechał lektor, wygłosił odpowiednia prelekcję, na zakończenie prelekcji zachęca zebranych do zabierania głosu. W końcu jeden Czukcza podnosi palec. – No proszę, wypowiedzcie się towarzyszu -zachęca lektor.
– Amierikancy wriednyje gady!
– O, bardzo dobrze – ucieszył się lektor – proszę, kontynuujcie!
– Amierikancy wriednyje gady! – powtórzył Czukcza.
– No to już wspomnieliście, może rozwińcie temat – podpowiada towarzysz z powiatu.
Czukcza ze zwieszoną głową międli palce, w końcu wypalił:
– Amierikańcy wriednyje gady – Alasku kupili, Czukotki nie kupili!

Dodał:

May 16

Chruszczowowi przedstawiono listę kandydatów na rabina Moskwy, ten ją przeglądał, robił się coraz bardziej czerwony aż w końcu wrzasnął:
“Czy wyście powariowali? Przecież to sami Żydzi!”

Dodał:

May 16

Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
– Panie prezydencie, mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada:
– Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi:
– Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?

Dodał:

May 16

Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:
– Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm… Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm…
– Dziadku Onanie, nie umieraj!

Dodał:

May 16

Czy wiecie, że dla rosyjskich komandosów zrobiono specjalną odmianę kostki Rubika – wszystkie ściany jednego koloru, zaś dla chorążych dodatkowo nie obracają się.

Dodał:

May 16

W czasie pomarańczowej rewolucji Putin dzwoni do sztabu Juszczenki i mówi, umożliwimy wam przejęcie władzy, ale musicie nam dać Lwów i Kijów. W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadają:
– Ok, damy wam kijów, ale lwów musicie sobie sami nałapać.

Dodał:

May 16

Ałła i Zina na dużej przerwie wlazły w kącik i zaczęły rozmawiać po cichu.
– Niepotrzebnie ty, Ałła, – powiedziała Zina, – się z nim zadajesz. To nieuk.
– Ja też nie jestem prymuską.
– Bije się.
– Ze mną nie bije się.
– Chodzi nieuczesany…
– To teraz modnie. Za to wiesz, jak ma na nazwisko? – Pugaczow.
– No i co z tego?
– Bo! Jeżeli wyjdę za niego za mąż, wiesz, kim będę?
– Kim?
– Ałła Pugaczowa.

Dodał:

May 16

W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
– W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
– W Związku Radzieckim! – odpowiadają chórem dzieci.
– A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
– W Związku Radzieckim! – znów odpowiadają dzieci.
– A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
– W Związku Radzieckim! – jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
– Wowa, dlaczego płaczesz?
– Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!…

Dodał:

May 16

Uczeni radzieccy skonstruowali bardzo mądry komputer, który zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Na uroczyste otwarcie zaproszono uczonych amerykańskich, którzy zadali komputerowi pytanie: “Jak nazywa się najsilniejszy, najbardziej demokratyczny kraj świata?” Komputer natychmiast odpowiedział:
– Związek Radziecki.
Uczeni amerykańscy zadali komputerowi drugie pytanie: “W jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie i w jakim kraju ludzie zarabiają najwięcej na świecie?” Komputer zatrzeszczał, a po chwili wyświetlił na ekranie odpowiedź:
– W Związku Radzieckim.
Uczeni Amerykańscy zadali komputerowi jeszcze jedno pytanie: “W jakim kraju ludzie jedzą najwięcej mięsa w przeliczeniu na jednego mieszkańca?” Komputer przez chwilę zastanawia się nad odpowiedzią, w końcu odpowiada:
– Ale za to u was biją Murzynów!

Dodał:

May 16

Oficer rosyjski ma za zadanie wytłumaczyć żołnierzom zniszczenia wywołane przez bombę atomową. Zaczyna tak:
– Żołnierze! Wyobraźcie sobie dwadzieścia… nie, pięćdziesiąt… nie, sto skrzynek wódki, których nie ma kto wypić.

Dodał:

May 16

Chruszczow przyjechał do kołchozu.
– Dobrze wam się żyje? – zażartował Chruszczow.
– Dobrze! – zażartowali kołchoźnicy.

Dodał:

May 16

Rok 1980. Moskwa, ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi Leonid Breżniew, wyciąga tekst przemówienia i zaczyna:
– O, o, o, o, o.
Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi:
– Towarzyszu sekretarzu generalny, tekst przemówienia zaczyna się nieco wyżej, a to, co teraz czytacie, to kółka olimpijskie!

Dodał:

May 16

Z okazji 100-lecia urodzin Lenina znany polski malarz miał namalować obraz pt. “Lenin w Polsce”. Partyjna delegacja przyjeżdża z Moskwy, aby obejrzeć gotowe dzieło. Obraz przedstawia żonę Lenina – Nadieżdę Krupską w niedwuznacznej sytuacji z Dzierżyńskim.
– No dobrze… A gdzie jest Lenin?
– Jak to gdzie? W Polsce!

Dodał:

May 16

- Czy to prawda, że po katastrofie w Czarnobylu nie można jeść jabłek?
– Nieprawda. Jabłka można jeść ile się chce, natomiast ogryzki należy zakopywać w ziemi na głębokość co najmniej dwóch metrów.

Dodał:

May 16

Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:
– Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się.
Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:
– Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą!

Dodał:

May 16

Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu:
– Dierżi linu!
Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca linę, krzycząc: “Dierżi linu!”. Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:
– Gawari pa ruski?
Cisza.
– Parlez vous francais?
Cisza.
– Sprechen Sie Deutsch?
Cisza.
– Do you speak English?
– Yes, I do!
– No to dierżi linu!!!

Dodał:

May 16

Spotykają się dwaj Rosjanie.
– Mam dla ciebie dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą. Od której mam zacząć?
– Od dobrej.
– Odnaleziono matkę Lenina.
– A zła?
– Znów jest w ciąży!

Dodał:

May 16

Majorka, lotnisko. Z samolotu wysiada “nowy Ruski”: obwieszony złotem i pilnowany przez dwóch goryli. Na ramieniu niesie narty.
– Przepraszam ale szanowny pan chyba się pomylił – zwraca mu uwagę pracownik lotniska – Tu u nas, na Majorce, jest gorąco, tu nie ma śniegu.
Rosjanin uśmiecha się cynicznie.
– Spakojno, grażdanin, mój śnieg przyleci następnym.

Dodał:

May 16

Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina.
Do Stalina podchodzi dziecko:
– Wujek! Daj cukierka!
Stalin:
– Spier…..!
W tym momencie kamera najeżdża na wielką planszę z napisem:
A MĂ“GŁ ZABIĆ!!!

Dodał:

May 16

Szeregowiec przychodzi do dowódcy:
– Towariszczi, tanki jadą!!!
– Skolko ich?
– Wosiem.
– To bieri granat i rozgoni tanki.
Po chwili:
– Rozgonił tanki?
– Rozgonił.
– To oddawaj granat!

Dodał:

May 16

Rozmawia dwóch Rosjan, po przylocie do USA:
– Ty popatrz, oni tu wszyscy płacą dolarami!
– No, zupełnie takimi, jak nasze baksy!

Dodał:

May 16

Kto wynalazł konserwy?
– Radziecki uczony Puszkin!

Dodał:

May 16

Z polowania wracają Rosjanie, ciągnąc za sobą niedźwiedzia. Zauważa ich Amerykanin i wskazując na misia pyta:
– Grizli?
– Niet, strelali!

Dodał: