May 16

Rolnik pyta rolnika jąkałę: – Dużo masz królików?
-Trzy…trzy…trzysta…
-Nie żartuj! Aż trzysta?
-Nnie… Trzy sta…stare i dwwa młode!

Dodał:

May 16

Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
– Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku?
– Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
– Nie wierzysz? To założymy się!
Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku. Jej właściciel pyta:
– Kaśka, umiesz mówić po francusku?
Świnia nic. Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
– Łi, łi, łi!

Dodał:

May 16

Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
– Nic na tej ziemi nie rośnie?
– A no nic – wzdycha Antek.
– A jakby tak zasiać kukurydzę?
– Aaa… jakby zasiać, to by urosła.

Dodał:

May 16

Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna, żeby zapytać go, jak doszedł do tak wysokiej wydajności mleka od krowy.
– Ja tam nic nie wiem – mówi Antek. – Krowami, to się moja Jaguś zajmuje.
– Zawołajcie ją gospodarzu, zrobimy z nią małe interwiew.
– Jagna, chodź tu.
– Czego?
– Panowie z TV chcą ci zrobić interwju.
– Co to takiego?
– Nie wiem, ale lepiej się podmyj.

Dodał:

May 16

Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:
godz. 11.00 – przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
godz. 12.00 – przybycie zaproszonych gości.
godz. 13.00 – wspólny obiad.

Dodał:

May 16

Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ponieważ nie mieli wagi ani odważników, na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie, aż do uzyskania równowagi. Gdy im się to udało, Antek rzekł zadowolony:
– W porządku! Teraz tylko trzeba zgadnąć, ile ważą te kamienie!

Dodał:

May 16

Syn Ignaca wrócił z wojska i Ignac zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:
– Znalazłem ci narzeczoną.
– Ładna?
– Jeszcze jak! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!

Dodał:

May 16

Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:
– Węgiel przywiozłem!
Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi:
– Tak, kurde, ty przywiozłeś węgiel!

Dodał:

May 16

W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
– Mećka, powiedz coś!
– Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.

Dodał:

May 16

“No to po małym” – powiedział rolnik wyciągając jądra z sieczkarni.

Dodał:

May 16

- Sąsiedzie! Dokupiłem sobie 10 ha pola!
– Wiem. Pański koń powiesił się za stodołą.

Dodał:

May 16

Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
– Czy są gwoździe?
– Nie ma.
– A grabie?
– Też nie ma.
– A może wiadra?
– Nie, nie ma.
– To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
– Bo kłódek też nie ma.

Dodał:

May 16

- Jak masz na imię??
– Joanna.
– Jo Andrzej, tyż ze wsi.

Dodał:

May 16

Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
– Co to jest? – pyta
– To są banany – odpowiada sprzedawca
– U nas to są taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się.
– Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i pokazuje, że u niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta się.
– Co to jest?
A sprzedawca na to:
– A to jest polski, pierd…ny, zielony groszek!

Dodał:

May 16

Wyjechał rolnik kombajnem na pole, puknął się w czoło i mówi:
– O kurde, zapomniałem zasiać!

Dodał:

May 16

Wczesnym rankiem przychodzi do
obory rolnik, mocno zmęczony po całonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po jakimś czasie krowa pyta:
– Co piło się wczoraj?
– Troszkę się wypiło.
– Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
– Oj, jak boli – mówi rolnik.
– No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.

Dodał:

May 16

Jedzie zamożny gościu autem i zauważa, że stary wóz z sianem leży w rowie. Wysiada i widzi płaczącego dzieciaka.
Pyta: Co ci się stało.
On: Jechałem i … no wóz się wypieprzył i wpadł do rowu… Ojciec mnie zabije – po czym nadal płacze.
Facet: Nie płacz pomogę ci wyciągnąć wóz, i ojciec cię nie ukarze.
Dzieciak płacząc jeszcze bardziej: Kiedy tatulek pod wozem leży!!

Dodał:

May 16

Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
– Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
– Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
– Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!

Dodał: