Przychodzi policjant do kasy i mówi:
– Poproszę bilet do Rabce.
Kasjerka do niego, nie do Rabce tylko do Rabki. A policjant na to:
– Czy była pani kiedykolwiek w Rabki???
Idą dwaj policjanci ulicą i znajdują na niej lusterko. Pierwszy patrzy i mówi:
– Ty ja chyba tego idiotę skądś znam.
Po chwili drugi patrzy i mówi:
– Ty durniu to przecież ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podjeżdża radiowozem komendant i mówi:
– Pokażcie co tam macie.
Po chwili komendant mówi:
– Co wy kretyny własnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schował lusterko i udał się w stronę domu. Będąc w domu córka przeszukała mu kieszenie i znalazła lusterko spojrzała i krzyczy:
– MAMO, MAMO tata ma kochankę!!!
– Pokaż mi to!!!
Żona po chwili mówi:
– Eee… taka stara pudernica, nie mam nawet być o co zazdrosna!!!
Za krzakami na autostradzie skrył się patrol policji. Wszyscy jadą bardzo szybko i po kolei płacą mandaty. W pewnej chwili przejechała wolno syrenka i policjanci postanowili dać jej kierowcy nagrodę okrągłą stówkę.
– Co pan zrobi z tą nagrodą? – spytali.
– Wreszcie zrobię prawo jazdy – odpowiedział.
– Niech pan go nie słucha, on jak sobie mocno popije zawsze gada od rzeczy – wtrąciła żona.
Babcia:
– A mówiłam ci Stasiu, że kradzionym autem daleko nie zajedziesz!
Na to dziadek wychodzi z bagażnika:
– Czy to już Austria?!
Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszkę.
– Przekroczyła pani sześćdziesiątkę!
– Ależ skąd. To ten kapelusz tak mnie postarza.
Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu odzieżowego sortują garderobę, odkładając do dużych toreb wszystko co, stanowi większą wartość. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
– Spójrz! Kosztuje 200zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
– Racja, to zwykłe złodziejstwo.
Ile jest dowcipow o policjantach?
– Ten jeden – reszta to prawda.
Przestępstwa dokonano w nocy z piętnastego na szesnastego lipca.
– Przepraszam, ale nie dosłyszałem, w nocy z piętnastego na którego?
Przychodzi policjant z jednostki prewencji do domu, wyciąga pałę i leje żonę. Ta w krzyk:
– Józek, nie przynoś mi nigdy roboty do domu!
Co robi policjant, gdy dostanie narty wodne?
– Szuka pochyłego jeziora.
- Płaci pani mandat! – mówi dwóch policjantow, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.
– A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
– Co to znaczy: “w naturze”?
– No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać…
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
– Potrzebne ci są majtki?
– Nie!
– Mnie też nie…
Policjant zatrzymuje przechodnia.
– Proszę się wylegimi… wylemigi… wyligi… A zresztą, niech pan idzie do domu, mam dziś dobry humor!
Policjant zatrzymuje samochod.
– Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.
– Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mowi:
– Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.
Policjant w księgarni:
– Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
– Może Kafkę?
– Dziękuję, już piłem.
Policjant zatrzymuje pijanego kierowcę:
– Dmuchnij pan!!!
– A gdzie boli?
Policjant wybrał się z kolegą do teatru. Kolega, przeglądając program, zauważa:
– Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach…
– Ale bilety zachowują ważność?
Glina zatrzymuje faceta, który zdaje się być co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i mówi:
– Proszę dmuchnąć
– (Facet takim wesolutkim, zapitym głosem) AAaależ ooczywiscie ppanie wwwładzo
glina patrzy w balonik a tu zero
– Jeszcze raz proszę powtórzyć!
Po następnym razie znów zero. Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę. Gość trochę z trudem ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł żeby mu narysować kreda na jezdni białą linię. Narysował i mówi do klienta:
– Chyba wie pan co należy z tym zrobić
A gość:
– Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie, ruch głowy po linii i wciąga powietrze)
CIA zatrudnia zabójcę. Jest trzech kandydatów: dwóch facetów i kobieta. Zanim dostaną swoje pierwsze zadanie muszą zostać sprawdzeni, czy są gotowi na wszystko. Pierwszy facet dostaje do ręki pistolet i ma wejść do pokoju, w którym jest jego żona i ja zabić, ale odmawia – nie nadaje się na zabójcę. Drugi facet dostaje takie samo zadanie. Bierze pistolet,
wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
– Nie mogę zabić własnej żony, nigdy tego nie zrobię.
Wreszcie przychodzi kolej na kobietę; ona ma zabić swojego męża. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, słychać strzał, potem drugi, potem jeszcze jeden – cały magazynek wystrzelany, potem jakieś krzyki i hałas.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i mówi:
– Dlaczego nikt mi nie powiedział, ze w pistolecie są ślepe naboje?!! Musiałam go zatłuc krzesłem!
Przychodzi policja do Kowalskiego, dzwoni. Odbiera Kowalski i pyta:
– Kto tam?
– Policja!
– Czego chcecie?
– Porozmawiać.
– W ilu jesteście?
– W dwóch.
– To porozmawiajcie między sobą.
Do policjanta podchodzi mała dziewczynka i podaje mu pałkę:
– Przepraszam, to pana pałka?
– Nie moja. Policjant łapie się za bok – ja swoja zgubiłem…
- Dlaczego na patrolu policyjnym jest zawsze 2 policjantów?
– Bo jeden umie czytać, a drugi pisać!
Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej.
– A gdzie są wycieraczki?
– Wymontowałem je, bo zbyt często zakładano mi za nie mandaty.
Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany.
– Co się stało? – pyta się kumpel.
– Wyjąłem nie ta pałę…
Dwaj policjanci obserwują helikopter:
– Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?
– Może skończyło mu się paliwo…
- Dlaczego w Wiśle utopiło się dwóch policjantów?
– Bo zapalali motorówkę na popych.
Podchodzi dzieciak do policjanta ,a policjant się pyta :
– A podoba ci się czapeczka?
– Tak
– A podoba ci się mundur?
– Tak
– A podoba ci się pałka?
– Tak
– A w przyszłości będziesz policjantem?
– Proszę pana, ale ja się dobrze uczę.