May 16

Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
– Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach??
Pacjent spokojnym głosem:
– To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali… Prawda Panie Doktorze?

Dodał:

May 16

Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie… Nagle wchodzi pacjent, w dodatku w doskonałym nastroju i pyta:
– Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Na to opryskliwie lekarz:
– Ma pan raka!
– Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
– Kamienie, kamienie… A pod każdym kamieniem RAK!

Dodał:

May 16

Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
– Halo! Tu Heniek… ze studiów… jestem w twoim mieście.
– Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
– A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
– Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie…
Na to pacjentka:
– Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?

Dodał:

May 16

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
– Kto miał badania robione dwudziestego?
– Ja – jeden z pacjentów podnosi rękę.
– Ile pan ma wzrostu?
– Metr siedemdziesiąt.
– Aha – facet odwraca się na pięcie i wychodzi.
– Panie doktorze, jak moje wyniki? – woła za nim pacjent.
– Nie jestem lekarzem tylko stolarzem.

Dodał:

May 16

Anestezjolog do pacjenta leżącego na stole operacyjnym:
A: Pan ta operacje to prywatnie czy przez kasę chorych?
P: Kasa chorych…
A: Aaaa, kotki dwa, szarobure….

Dodał:

May 16

Na polowaniu zdarzył się wypadek. Ofiarę odwieziono do pobliskiego szpitala…
– Panie doktorze, będzie żył?
– Ten postrzał w dupę to może by przeżył, ale czemu żeście go wypatroszyli?!

Dodał:

May 16

Pacjent skarży sie doktorowi:
– Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam sie z boku na bok i nic!
– Tez bym nie zasnął jakbym sie tak wiercił.

Dodał:

May 16

Starszy, głuchawy pan z zadowoloną miną pyta lekarza
– Jak Pan powiedział, doktorze, że wyglądam jak arystokrata?
– Nie. Powiedziałem, że wygląda to na raka prostaty.

Dodał:

May 16

Lekarz do pacjenta:
Nie wolno panu palić papierosów, pić alkoholu i kawy. Musi pan cały czas stosować surowa dietę, żadnych tłuszczy, skrobi i węglowodanów.
Ze względu na serce proszę zaprzestać uprawiania seksu. No i najważniejsze… Więcej radości z życia mój drogi, więcej radości z życia!

Dodał:

May 16

Weterynarz i ginekolog zamienili się na jeden dzień gabinetami – ot, żeby sprawdzić, jak temu drugiemu się pracuje.
Następnego dnia zdają relacje. Ginekolog mówi:”
“Staaaary, ale miałem ciężki poród. Tzn. poród, jak poród, ciężki w tym sensie, że to krowa była i trzeba było się strasznie wysilić, ten cielak był strasznie ciężki!”
A weterynarz:
“Wiesz co, ja też odebrałem ciężki poród. Tzn. sam poród poszedł gładko, ale wiesz, jak długo musiałem tą kobietę namawiać, żeby zjadła łożysko?!

Dodał:

May 16

Przed operacją….
– Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował?
– Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam…

Dodał:

May 16

- Pański stan zdrowia wymaga natychmiastowej operacji komunikuje choremu lekarz w szpitalu.
– Nigdy się na to nie zgodzę! Wolę umrzeć! odpowiada pacjent.
– Jedno drugiego nie wyklucza.

Dodał:

May 16

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula – ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
– A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
– A może napoleon albo książę?
Facet nic.
– A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
– Panie, kurwa, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali Internet podłączyć!

Dodał:

May 16

- Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
– Po czym pan tak sądzi?
– Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.

Dodał:

May 16

Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
– Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
– Prawda, nawet się nigdy nie całowałam – zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
– Panie doktorze, czy coś nie tak? – pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
– Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam…

Dodał:

May 16

Córka przyprowadza matkę do lekarza:
– Proszę niech panienka się rozbierze
– Panie doktorze, ale to mama jest chora
– Proszę pokazać język?

Dodał:

May 16

U dentysty.
– Co by mi pan radził zrobić przy moich żółtych zębach?
– Najlepiej założyć brązowy krawat !

Dodał:

May 16

- Doktorze ! Jestem kleptomanem.. Pomoże mi pan?
– Proszę się nie martwić ! Dam panu coś takiego, że będzie pan sobie brał codziennie.

Dodał:

May 16

Doktor do pacjenta:
– Jak zadziałało lekarstwo ?
– O wspaniale, mojemu synowi przeszedł kaszel , mnie zniknął ból pleców, a tym co zostało żona odetkała zlew

Dodał:

May 16

Konsylium lekarskie: -Zaczynamy go leczyć ,czy puszczamy żywcem?

Dodał:

May 16

Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami
– Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować
– A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?

Dodał:

May 16

Siostra do pacjenta:
– Jest pan żonaty?
– Tak ,ale te obrażenia to z wypadku mam

Dodał:

May 16

Siostro proszę się spytać rannego jak się nazywa żebyśmy mogli powiadomić rodziców
– Doktorze on mówi, że rodzice dobrze wiedzą jak się nazywa.

Dodał:

May 16

Siostra wraca po przerwie do pokoju pielęgniarek. Koleżanka zwraca jej uwagę że lewa pierś wystaje jej z fartucha
– Oh ci lekarze nigdy po sobie nie sprzątają

Dodał:

May 16

- Czy w czasie ostatniego stosunku używał pan prezerwatywy?
– Panie doktorze, dlaczego pan wymówił słowo “ostatni” tak ponuro?

Dodał: