May 16

Żydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
– Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Nagle leci kamień i TRACH… w Magdalenę!
Jezus odwraca się i mówi:
– Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz…

Dodał:

May 16

Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
– Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:
– Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
– Po Snickersie…

Dodał:

May 16

Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze?
– Ponieważ wstydził się iść z nimi przez miasto.

Dodał:

May 16

- Puk! Puk!
– Kto tam?
– Satanista.
– Nie wierzę!
– Jak Boga kocham!

Dodał:

May 16

Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie.
– Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze?
– Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

Dodał:

May 16

Krótki przewodnik po religiach świata…

Taoizm – Zdarza się wdepnąć w gówno
Konfucjonizm – Konfucjusz powiada: “zdarza się wdepnąć w gówno”.
Islam – Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha
Buddyzm – Jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno.
Katolicyzm – Wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny.
Kalwinizm – Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz.
Judaizm – Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ?
Luteranizm – Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej.
Prezbiterianizm – Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja.
Zen – Czym jest gówno ?
Jezuityzm – Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy onna prawdę śmierdzi?
Christian Science – Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się – to samo przejdzie.
Hedonizm – Jeśli wdepniesz w gówno – raduj się.
Adwentyści Dnia Siódmego – Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno.
Hare Krishna – Równo w gówno. Rama, rama, om, om…
Rastafarianizm – Sztachnijmy się tym gównem.
Hinduizm – Wdeptywało się już w to gówno.
Mormonizm – Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie.
Ateizm – Nie ma w co wdepnąć.
Agnostycyzm – Może jest w co wdepnąć, a może nie.
Stoicyzm – No i wdeptuje się w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to.
Świadkowie Jehowy – Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w gówno.

Dodał:

May 16

(K)atolik próbuje wytłumaczyć (A)teiscie, co to jest cud:
K – nooo, na przykład jak jakiś człowiek spadnie z 50 m wieży i nic mu się nie stanie.
A – nooo… to jest przypadek.
K – ok, a jak on wyjdzie na ta wieżę, skoczy i dalej nic się nie stanie?
A – mmmm… to jest szczęście.
K – o rany, a jak trzeci raz skoczy z tej wieży i nic??!
A – przyzwyczajenie.

Dodał:

May 16

Dlaczego ksiądz powinien zawsze brać prysznic w szortach?
– By nie spoglądać z góry na bezrobotnego!

Dodał:

May 16

Widok na Golgotę, trzy krzyże. Od środkowego słychać:
– Jestem dziś jakiś przybity…

Dodał:

May 16

Umarł stary pobożny ksiądz – poszedł do nieba i staje przed Św. Piotrem. Św. Piotr pyta -faktycznie byłeś pobożny, nigdy nie zgrzeszyłeś nawet myślą ?
Nie, mówi ksiądz. Ale Św. Piotr dalej go wypytuje Ksiądz ukradkiem zagląda przez bramę do nieba patrzy, a tam z jego parafii taki obrzępałą Józik kierowca autobusu chodzi sobie po niebie. Ksiądz mówi: Św. Piotrze ale to niesprawiedliwe, całe życie żyłem w celibacie, a Józik to nawet do kościoła nie chodził a już po raju spaceruje A Św. Piotr na to:
bo widzisz, ty jak odprawiałeś mszę to cały kościół spał, ale jak Józik prowadził autobus to wszyscy się modlili.

Dodał:

May 16

Jest sobie trzech głównych przedstawicieli kościołów. Ksiądz kościoła katolickiego, ksiądz kościoła protestanckiego i rabin. Opowiadają oni sobie co robią z pieniędzmi zebranymi na tacę. najpierw chwali się ksiądz katolicki:
– No ja rysuję na ziemi koło i w pewnym momencie podrzucam te pieniążki do góry, co spadnie do środka tego koła to idzie dla pana boga. A teraz chwali się ksiądz kościoła protestanckiego:
– No, ja rysuję na ziemi linię i po podrzuceniu pieniędzy , co spadnie po prawej stronie tej linii to jest dla pana boga.
A teraz chwali się rabin:
– No, a ja podrzucam pieniądz i co pan bóg sobie złapie to jego.

Dodał:

May 16

Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
– wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
– uuuuuuuuuuuuu…
A tylko jedna
– hihihi!!!
Siostra mówi znów:
– znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę
Wszystkie zakonnice
– uuuuuuuuuuuu…
A tylko jedna
– hihihihihi…..
Siostra kontynuuje:
Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie:
– hihihihihi…..
A tylko jedna:
– uuuuuuuu….

Dodał:

May 16

Skradziono księdzu rower. Zatroskany zwraca się do kolegi z pobliskiej parafii o pomoc.
– W niedzielę na mszy zrób kazanie o 10 przykazaniach a gdy dojdziesz do 7 zwracaj uwagę kto z wiernych się zmiesza – na pewno to będzie On.
Po tygodniu dzwoni z zapytaniem o efekt kazania.
– Wiesz co – kazanie się udało, ale gdy doszedłem do 6 przykazania przypomniałem sobie gdzie go zostawiłem odpowiada ksiądz.

Dodał:

May 16

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
– Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
– Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
– No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
– Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś…
– Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy… w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze…
– Mistrzu co się stało?!?
– W pierwszym tekście jest napisane “będziesz żył w celi bracie”, a w kolejnych kopiach “będziesz żył w celibacie”…

Dodał:

May 16

Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
– Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
– Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.

Dodał:

May 16

W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
– Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
– Zjeść cytrynę – odpowiada matka przełożona
– Pomoże???
– Pomoże, nie pomoże… ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.

Dodał:

May 16

Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.
– Przepraszam, tak szybko stanął….
– Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebani.

Dodał:

May 16

Ktoś tam z kimś postanowił urządzić wesele w Kanie Galilejskiej. Impreza była udana, zwłaszcza, że nie brakowało napojów wyskokowych. Nad ranem skacowane towarzystwo budzi się przepite i spragnione, tyle że normalnej wody. Słychać wołanie:
– Hej jest tam kto? Wyślijcie kogoś po wodę.
Wtem z drugiej strony sali słychać zawodzenie:
– Tak, wyślijcie, tylko nie Jezusa!

Dodał:

May 16

Czemu Mojżesz przeprowadził Żydów przez pustynię?
Bo przez miasto się wstydził!

Dodał:

May 16

Idzie misjonarz przez pustynię i spotyka lwa. Przerażony modli się “Boże spraw aby to zwierze miało chrześcijańskie uczucia”. Na to lew: “Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał”.

Dodał:

May 16

Proboszcz egzaminuje z katechizmu parę, która wkrótce ma stanąć na ślubnym kobiercu. Narzeczonej idzie świetnie, narzeczony mętnie duka odpowiedzi.
– Pani zdała, a pan musi jeszcze raz przyjść za miesiąc.
Para przychodzi po tygodniu.
– Przecież mówiłem: za miesiąc!
– Księże proboszczu, to nie tamten! Znalazłam takiego narzeczonego, co zna ten katechizm na pamięć!

Dodał:

May 16

Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
– Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
– Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
– Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
– Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
– Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
– Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
– Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność…
– Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

Dodał:

May 16

W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką:
– Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorsza, a jaki zły przykład dla sąsiadów.
– Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.

Dodał:

May 16

Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał:
– Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!

Dodał:

May 16

Na budowie słychać okrzyk:
– Franek, podaj kur.. tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
– Może tak delikatniej…
– Dobra – Franek, podaj kur.. cegiełkę!

Dodał: