- Dlaczego kobieta ma mniejsze stopy od mężczyzn?
– Zeby stała bliżej zlewu.
- Czy to prawda, że masz dwóch kochanków?
– Tylko jednego, ten drugi to mój narzeczony!
- Jesteś głupia, podstępna, fałszywa, kłamiesz, zdradzasz mnie…
– Mój drogi, przecież każdy człowiek ma jakieś drobne wady…
- W Krakowie moja matka miała idiotyczną przygodę…
– Coś podobnego! A ja myślałam, że ty się urodziłaś w Białymstoku.
- Ziuta ile masz lat?
– To tajemnica.
– Przepraszam, nie chciałem cię dotknąć.
Na wytwornym przyjęciu elegancka pani zwraca się do eleganckiego pana:
– Pan musi być starsz ode mnie?
– Och, nigdy bym się nie ośmielił pchać na świat przed łaskawą panią!
- Pani co roku jest młodsza!
– Dziękuję panu bardzo.
– Za czterdzieści lat będzie pani z powrotem w przedszkolu.
- Ślicznie wyglądasz w tym nowym kostiumie!
– Wiem, Kryśka mi to powiedziała!
– I ty jej wierzysz?!
- W tym roku wyprawię urodziny po angielsku. Zapalę tyle świec, ile mam lat.
– Ale kto wytrzyma taki blask?
Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki:
– Jak ci się podobało moje zdjęcie?
– Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać.
– Na tym zdjęciu jetem zupełnie niepodobna do siebie!
– Więc powinaś być wdzięczna fotografowi!
Dwie znajome:
– Dokąd tak pędzisz?
– Na wystawę…
– A kto ciebie zechce oglądać?
- Skąd wracasz?
– Z salonu piękności!
– Był zamknięty?!
- Ale się postarzałaś! – wykrzykuje jedna kobieta do drugiej po pięciu latach niewidzenia się.
– A ja cię poznałam tylko po twojej dawnej sukience! – odwzajemnia się komplementem druga.
Panią Ziutę poinformowała pewnego razu koleżanka, że inkasuje od męża opłaty za współżycie intymne, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznacza na nowe stroje. Ten system spodobał się Ziucie i postanowiła wypróbować jeszcze tego samego wieczoru.
– Kosztuje to sto złotych. Nasza sąsiadka dawno już tak bierze od swojego starego.
Mietek sięgnął do portmonetki, ale znalazł tam tylko dwadzieścia złotych.
– Za to – powiedziała Ziuta – możesz dostać buziaka i dwa razy mnie pogłaskać.
Rad nierad Mietek otrzymał tylko tyle, za ile zapłacił, potem odwrócił się do żony plecami i zabrał do spania. Ziuta zaczęła wiercić się w łóżku i po chwili potrząsnęła męża za ramię:
– Nie śpij, ty leniuchu, wstawaj szybko, idź do kuchni i pożycz sobie z domowej kasy, ile ci brakuje.
- W jakim wieku jest pani córka?
– W najgorszym: już za duża na lalki, a za młoda na chłopców!
Przyjaciółka do przyjaciółki:
– Jak ci się układa pożycie z mężem?
– On ciągle mnie zdradza, a ja tak często bywam mu wierna!
- Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i różowym?
– Na różowym pisuję do Stasia, bo to oznacza miłość. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierność.
Mama do syna:
– Grzesiu! Patrz! Bocian przyniósł ci nowego tatusia!
Lekarz bada kobietę.
– Potrzeba pani więcej rozrywki. Powinna pani robić coś na co ma pani największą ochotę.
– Niestety – wzdycha kobieta – mam bardzo zazdrosnego męża…
Plotkują dwie przyjaciółki:
– Nie wyobrażasz sobie, jakiego pecha ma Ziuta. Kupiła sobie drogo komplet seksownej bielizny osobistej i poszła do lekarza. Teraz rzeczywiście jest chora z wściekłości.
– Dlaczego?
– Bo lekarz kazał jej pokazać tylko język!
Lekarz sporządza listę schorzeń pani Ziuty:
1. Zawroty głowy.
2. Bezsenność.
3. Podwójne widzenie.
4. Bóle głowy.
5. Utrata apetytu.
6. Gorące poty.
7. Utrata wagi.
8. Utrata libido.
– Ile pani ma lat?
– W zeszłym tygodniu skończyłam trzydzieści.
Doktor dopisuje do listy:
9. Utrata pamięci.
Diagnoza: Syndrom menopauzy.
Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
– Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
– Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
– Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy – Koledzy z Gdyni!
- Kochanie gdzieś Ty była całą noc – pyta teściowa
– Chodziłam całą noc po knajpach.
– Ale czemu.
– Szukałam Jurka, bo myslałam, że mnie zdradza – ale na szczęście leżał uchlany.
Pewne dziewczę bardzo dbało o swój wygląd. Jej stroje zawsze były gustowne i modne, a ona sama zawsze czysta i pachnąca. Ale jej matkę bulwersowało to, że nigdy nie zakładała desou. Nie pomagały uwagi i nakazy matczyne. Dlatego, chcąc powołać się na autorytet człowieka nauczonego, przed wizytą u dentysty, uprzedziła go o tej przypadłości swojej córki. W czasie wizyty, oglądając uzębienie dziewczęcia, lekarz rzuca w pewnej chwili:
– Oj, majteczek się nie nosi!
– A gdyby pan zajrzał z drugiej strony – rezolutnie pyta dziewczę – to zauważył by pan, że mam na głowie kapelusz?