May 16

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
– Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni
– Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer.
– I co? Nie możesz zrobić…
– Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!

Dodał:

May 16

- Tato, mama mówiła, że ta szyba w naszych drzwiach wejściowych jest nietłukąca.
– Tak, Jasiu.
– Otóż muszę ci powiedzieć, że oboje bardzo się myliliście.

Dodał:

May 16

Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:
– Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka?
– Dlatego Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty.
Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili woła:
– Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!

Dodał:

May 16

Nauczycielka do Jasia:
– Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!
– Skąd pani to wie?
– Bo obok ostatniego pytania ona napisała: “nie wiem”, a ty napisałeś: “ja też”.

Dodał:

May 16

Mama tłumaczy Jasiowi:
– Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba!
– A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?

Dodał:

May 16

Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:
– Jasiu, co wiesz o jaskółkach?
– To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny!

Dodał:

May 16

Na lekcji biologii nauczycielka pyta Jasia:
– Co to jest mamuthus primigenius?
Ponieważ Jasio nie odpowiada, pani mówi:
– To mamut, czyli prehistoryczny słoń.
– Coś podobnego! To jaskiniowcy umieli wynajdować takie uczone nazwy?

Dodał:

May 16

Jasio chwali się koleżance:
– Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka!
– Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!

Dodał:

May 16

Jasio pyta tatę:
– Dlaczego Królewna Snieżka trafiła do domu wariatów?
– Nie wiesz? To znajdź mi taką drugą dziewczynę, która wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!

Dodał:

May 16

Mama mówi do syna:
– Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?
– Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!

Dodał:

May 16

Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
– Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
– Biedny tato…

Dodał:

May 16

Mama pyta Jasia:
– Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki?
– Bardzo fajna! Już drugi raz podczas tej zimy złamała nogę!

Dodał:

May 16

Babcia mówi do Jasia:
– Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola.
– A kiedy?
– Dawno temu.
– Bardzo dawno?
– Bardzo.
– Gdy byłaś jeszcze małpką?

Dodał:

May 16

Mały Jasio pyta kolegę:
– Pobawimy się w ZOO?
– A jaka to zabawa?
– Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty przyniesiesz mi z domu kilka bananów!

Dodał:

May 16

Jasio pyta ojca:
– Tato, czy to prawda, co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?
– Być może synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej…

Dodał:

May 16

Na lekcji przyrody nauczyciel mówi do uczniów:
– Małpa przez tydzień zjada tyle bananów, ile waży. Jasio:
– A skąd ona wie, ile waży?

Dodał:

May 16

Jasio poszedł z tatą do cyrku. Podczas przedstawienia z uwagą obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na koniu i rzuca nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta. Widzowie klaszczą.
– Z czego się oni tak cieszą? – dziwi sie Jasio. – Przecież ani razu nie trafił!

Dodał:

May 16

Jasio pyta Małgosię:
– Jak punk udaje żabę?
– ?
– Łapie muchy i zjada.
– A jak punk udaje bociana?
– Łapie żaby i zjada?
– Nie. Wącha butapren, staje na jednej nodze i robi odlot do Afryki.

Dodał:

May 16

Jasio wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.
– Co ci się stało? – pyta mama.
– To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
– I zostawiił cię w takim stanie?
– On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!

Dodał:

May 16

Jasio poszedł z ojcem do cyrku. Podczas tresury słoni, pyta:
– Tato, co to jest to długie, co zwisa słoniowi pod brzuchem?
– To jest penis słonia, Jasiu.
– Dziwne. Gdy rok temu byłem tu z mamą powiedziała, że to nic.
– No cóż, synu, skoro mama ma takie wymagania…

Dodał:

May 16

Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił do innego. Pyta się tam znajomego:
– Można palić?
– Da się, spoko.
– Można pić wódę?
– Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet da szkło.
– A dziewice są?
– Czyś ty zgłupiał ? Co ty? W żłobku jesteś?

Dodał:

May 16

Jasiu do taty:
– Tatuś, daleko jeszcze ta Ameryka?
– Jasiu nie pier… tylko wiosłuj!

Dodał:

May 16

- Powtórzmy tabliczkę mnożenia – mówi ojciec do syna – na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem?
– Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?!

Dodał:

May 16

Mama prosi Jasia:
-Jasiu! Wytrzyj kurze.
Jasiu na to:
– A gdzie jest ta kura?

Dodał:

May 16

Nauczycielka w szkole pyta Jasia.
– Jasiu, powiedz co mamy z gąski?
– Smalec.
– No dobrze Jasiu, ale co jeszcze?
– Smalec.
-Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce?
– Dziurę.
– A co jest w tej dziurze?
– Pierze.
– No to co mamy z gąski?
– Smalec.

Dodał: