May 16

Fąfara spotyka na ulicy kolegę z pracy idącego pod rękę z jakąś kobietą.
– Czy możesz mi przedstawić tę damę?
– To Kinga, moja druga żona!
– A co się stało z pierwszą?
– Została w domu!

Dodał:

May 16

Fąfara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:
– Codziennie wieczorem wracasz pijany!
– Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!

Dodał:

May 16

Fąfara spotyka na ulicy kolegę i mówi:
– Ładny garnitur! Nieźle wyglądasz!
– Prowadzę sporą agencję towarzyską.
– To pewnie nieźle ci się powodzi?
– Tak, ale początki były ciężkie. Zaczynaliśmy bardzo skromnie: moja żona, moja córka i teściowa…

Dodał:

May 16

Fąfara przychodzi do fryzjera i siada w fotelu. Podchodzi do niego mały Jasio z brzytwą w ręku. Przerażony Fąfara krzyczy do kierowniczki:
– Proszę pani! Nie życzę sobie, aby ten maluch mnie golił!
– Niech mu pan pozwoli! Tak mnie prosił… Przecież dziś jest Dzień Dziecka!

Dodał:

May 16

Porucznik pyta szeregowca:
– Fąfara, jesteście w wojsku szczęśliwi?
– Tak jest, obywatelu poruczniku!
– A co robiliście wcześniej?
– Byłem znacznie szczęśliwszy!

Dodał:

May 16

Fąfarowa szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:
– Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!
– Po co te twoje głupie komentarze?
– Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy razem samochodem…

Dodał:

May 16

Fąfara wpada do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:
– Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską?
– Ja, a co się stało?
– Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!

Dodał:

May 16

Żona na darmo czekała na Fąfarę, który nie wrócił do domu na noc. Nazajutrz rano zniecierpliwiony Jasio wygląda przez okno. Nagle woła:
– Mamooo! Wraca tato! I ciągnie jeszcze pod rękę dwóch facetów!

Dodał:

May 16

Fąfara pyta wróżkę:
– Co będę robił po śmierci?
– Będziesz sędzią hokejowym.
– Kim? Przecież ja nawet nie umiem jeździć na łyżwach!
– To się ucz! Jutro prowadzisz pierwszy mecz.

Dodał:

May 16

Fąfarowa usiłuje wyprosić za drzwi natrętnego akwizytora.
– Niech się pan stąd wynosi, bo zawołam męża!
– Przecież pani męża nie ma w domu!
– Skąd pan wie?
– Jak ktoś ma taką żonę, to w domu bywa tylko w porze posiłków!

Dodał:

May 16

Pani Fąfarowa mówi do koleżanki:
– Wczoraj mój mąż był u lekarza i ten zalecił mu palić najwyżej pięć papierosów dziennie.
– I co, pali mniej, niż wcześniej?
– Ależ skąd, on wcześniej w ogóle nie palił!

Dodał:

May 16

Fąfara pyta kolegę:
– Jak tam twój nowy samochód?
– Zachowuje się jak pies.
– Nie rozumiem…
– Mniej więcej przy każdej latarni staje.

Dodał:

May 16

Tuż przed wyborami na prezydenta RP w roku 1995 do domu Fąfary wdziera się uzbrojona banda.
– Jesteś za Wałęsą, czy za Kwaśniewskim? – pyta przywódca bandy.
– Za Wałęsą.
Fąfara został pobity i obrabowany. Na drugi dzień do mieszkania Fąfary wdarła się kolejna banda.
– Jesteś za Wałęsą, czy za Kwaśniewskim?
– Za Kwaśniewskim.
Niestety historia się powtórzyła. Na trzeci dzień przyszła jeszcze inna banda.
– Jesteś za Wałęsą, czy Kwaśniewskim?
Fąfara chytrze spogląda na przywódcę bandy i pyta:
– A bo co?

Dodał:

May 16

Dwaj przyjaciele – Fąfara i Malinowski siedzą w restauracji i piją wódkę. W pewnej chwili Malinowski mówi:
– Wiesz co? Nie podoba mi się to, że codziennie wracając z pracy zastaję cię w sypialni z moją żoną.
– Wiesz, Franek, to kwestia gustu. Jednemu się to podoba, innemu tamto…

Dodał:

May 16

Fąfara chwali się sąsiadce:
– Mój syn otrzymał główną rolę w filmie!
– Niemożliwe, przecież on jest taki brzydki.
– Możliwe! Będzie grał tytułową postać w filmie o Frankensteinie!

Dodał:

May 16

Do drzwi Fąfarów puka naćpany, rosły punk z kijem bejsbolowym w ręku. Otwiera mu Fąfarowa.
– Czego sobie życzysz, chłopcze?
– Twój stary jest mi winien forsę!
W tej chwili słychać z pokoju wołanie Fąfary:
– Kochanie, kto to?
– Jakiś młodzieniec. Mówi, że jesteś mu winien pieniądze.
– A jak wygląda?
– Wygląda tak, że lepiej mu oddaj!

Dodał:

May 16

Fąfara mówi do kolegi:
– Wiesz chciałbym być myszą.
– Dlaczego akurat myszą?
– Bo teściowa boi się myszy.

Dodał:

May 16

Szeregowy Fąfara zgłasza się do lekarza:
– Coś cię boli?
– Tak ucho środkowe.
– Bzdury gadasz, Fąfara! Ucho jest albo lewe albo prawe.

Dodał:

May 16

Profesor na sali wykładowej zwraca się do Józka:
– Fąfara, dlaczego śpisz podczas wykładu?
– Wcale nie śpię Panie profesorze.
– W takim razie powtórz moje ostatnie zdanie.
– “Fąfara dlaczego śpisz na lekcji?”

Dodał:

May 16

Nowy pracownik w zakładzie pogrzebowym dostał swoje pierwsze zadanie: szef kazał mu napisać na blaszanej tabliczce: “Świętej pamięci Fąfara żył 62 lat. Pokój jego duszy”.
Po godzinie szef pyta:
– Jak ci idzie?
– Powolutku. Nie tak łatwo wkręcić blaszaną tabliczkę w maszynę do pisania.

Dodał:

May 16

Fąfara wpada do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:
– Czy to pan sprzedał mojej żonie książkę kucharską?
– Ja, a co się stało?
– Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!

Dodał:

May 16

Dzwonek do drzwi. Fąfara otwiera i widzi śmierć z kosą. Kolana się pod nim uginają, Ręce zaczynają się trząść… Śmierć, która to zauważyła, mówi:
– Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.

Dodał:

May 16

Żona Fąfary wbiega do szpitala i pyta:
– Mojego męża przejechał walec, w którym on leży pokoju?!!!
A lekarz odpowiada:
– 23, 24, 25.

Dodał:

May 16

Komisja wojskowa.
– Fąfara, do jakiej formacji chcielibyście wstąpić?
– Do marynarki.
– Pływać umiesz?
– A co, okrętów nie macie?

Dodał:

May 16

- O! Fąfara jak dobrze, że Cię spotykam! Jak Ci leci?
– Ożeniłem się.
– A jaką masz babę?
– Anioł nie kobieta.
– To masz szczęście, bo moja jeszcze żyje.

Dodał: