May 16

Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu:
– 320 zlotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
– 340 zlotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
– 390 zlotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
– Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni placą mniej, a inni więcej? Mgr odpowiada:
– No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę….
Facet się zdenerwował i mówi:
– Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane : CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczeli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytal co to znacza, co to za lekarstwo… W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
– Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.

Dodał:

May 16

Przychodzi małe dziecko do apteki i się pyta:
– Czy to pani sprzedaje tran??!
– Tak, to ja.
– Ty ŚWINIO!!!!

Dodał:

May 16

Właściciel apteki do praktykanta:
– A z tej bańki nalewamy tylko wtedy, gdy recepta jest całkiem nieczytelna.

Dodał:

May 16

Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta…
– Czy może mi pan wymienić?
Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
– Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!

Dodał:

May 16

Do apteki wszedł mężczyzna I poprosił o możliwość rozmowy z aptekarzem mężczyzną. Kobieta w okienku:
– Proszę pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Właścicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym mogłabym pomóc?
– Proszę pani, mam jednak taką sprawę, ze wolałbym porozmawiać z mężczyzną…
– Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką I zapewniam pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo…
– Proszę pani, bardzo ciężko MI o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzną… Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby MI dać?
– Mmm… proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry.
Po kilku minutach wróciła:
– Proszę pana, naradziłyśmy się z siostrą i wszystko, co możemy
Panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji…

Dodał:

May 16

Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi :
– Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne
– Jakie ? – pyta się sprzedawczyni
– No dowcipne – odpowiada dziewczyna – koleżanka mi mówiła, ze środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne

Dodał:

May 16

Do apteki wpada blady, drżący chłopiec:
– Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
– A co cię boli chłopcze?
– Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.

Dodał: