Co to jest ZUS?
– Zakład Utylizacji Staruszków
– Zakład Utylizacji Szmalu
Byłem dziś w ZUS-ie
O, Jezusie!
Pół dnia tam byłem.
Cud, że przeżyłem.
– Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
– Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
– Musi wypełnić Pan raz jeszcze.
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
– A tutaj, o, w słowie “składkę”
Ogonek wyszedł poza kratkę.
Mamy komputer (mądra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Był tu przedwczoraj taki klient,
Wstawił ogonek, a za chwilę
Komputer wysiadł
I do dzisiaj
Znaleźć nie można trzech milionów.
I komu to potrzebne, komu?
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
– O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj całkiem nowy.
Wzrosło o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienić, przykro mi.
– Lecz kiedy byłem tu poprzednio
Wisiała kartka, tam, przede mną,
że wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?
– Kartka na ścianie, że tak powiem,
jest dokumentem nieurzędowym.
A składka wzrosła, to jest fakt.
Musi Pan zmienić, nie, czy tak?
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
Po wypełnieniu sześciokrotnym
postanowiłem być bezrobotnym.
ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną.
W straży pożarnej dzwoni telefon. – Dzień dobry, czy to ZUS? – ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. – Dzień dobry, czy to ZUS? – ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon. – Dzień dobry,czy to ZUS? – Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! – odpowiada wściekły strażak. – Ale jak przyjemnie tego posłuchać!
- Co będzie, gdy już zostanie wykonany program żywnościowy?
– Spis pozostałej przy życiu ludności…
- Co będzie, jak na Saharze zbudują socjalizm?
– Wkrótce zaczną się kłopoty z zaopatrzeniem w piasek…
- Co by było, gdyby Breżniewa pożarł smok?
– Przez dwa tygodnie srałby orderami!
- Co byś zrobił, gdyby nagle otworzyli granice?
– Wlazłbym na drzewo, żeby nie zdeptali…
- Co jest w ZSRR najbardziej trwałe?
– Czasowe trudności.
- Co ma wspólnego ZSRR z USA?
– W obydwu krajach rubel jest bezwartościowy.
- Co to jest biznes po sowiecku?
– Ukraść skrzynkę wódki, wódkę sprzedać, a pieniądze przepić!
- Co to jest gołąbek pokoju?
– Duch święty po ideologicznym przeszkoleniu.
- Co to jest komunizm po chińsku?
– Władza sowiecka plus sterylizacja całego kraju.
- Co to jest mieszanie pieprzu z dżemem?
– Zebranie partyjne: jeden pieprzy, reszta drzemie…
- Co to jest radziecka wolność słowa?
– Uświadomiona potrzeba milczenia!
- Co to jest skleroza w ZSRR?
– To jest wtedy, gdy człowiek stojąc w przedpokoju z pustą torbą zastanawia się czy miał iść na zakupy, czy właśnie z nich wrócił.
- Co to jest szczęście?
– Mieszkać w Związku Sowieckim.
– A nieszczęście?
– Mieć to szczęście.
- Co to jest wrona?
– To gołąbek pokoju w żałobie po Stalinie.
- Co to jest: wiele głów, długi ogon, płonące ślepia, jaja małe i brudne.
– Smok?
– Nie. Kolejka po jajka.
- Czego Chruszczow nie zdążył zrobić?
– Odznaczyć pośmiertnie Mikołaja II orderem Lenina za stworzenie sytuacji rewolucyjnej w Rosji…
- Czego najbardziej obawia się Breżniew?
– Że Chińczycy nauczą się walczyć jak Żydzi, a Żydzi mnożyć jak Chińczycy…
- Czy Chruszczow wierzył w Boga?
– Z pewnością. Przecież urządził wielki post.